Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Zakuty łeb, czyli ferie dla dzieci 2019

Utworzono dnia 23.04.2019
Czcionka:

Pierwszy rycerski dzień ferii za nami. Z trudem zakuwamy nasze głowy w hełmy, a ciała w zbroje. To poświęcenie, by być rycerskim. Pierwszego dnia czekała nas ostra zaprawa i walki. Chorągiew "Władcy świata" przeciw chorągwi "Niezwyciężeni". Bój był wyrównany. Zapalczywe starcia przeciwników zakończyły się niemalże remisem. Wielu straciło nadzieję, ale wszyscy wyszli z pola bitwy z tarczą, nie na tarczy. Brawo rycerze!!! A wszystko to dzięki Teatrowi "Maska" z Krakowa i ich animacji "Tropem rycerskiej przygody".

Drugiego dnia zajęć, zakuwaliśmy łby nie tylko w przenośni. Jeden z rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie zakuwał je nam całkiem realnie. Opowiedział nam również o historii pewnego zamku krzyżackiego (pewnie domyślacie się jakiego), pokazał oręż do walki i obrony: miecze, szable, tarcze, kopie, zbroje i wiele innych. Przedstawił także tajniki obrony siedziby wielkich mistrzów. Głowy nas bolały od uzyskanej wiedzy i ciężaru hełmów. Ale daliśmy radę, jesteśmy przecież rycerzami!!!

Jak rycerze, to i głód, bo dużo zahartowanych w boju brzuchów do wykarmienia. A jak brzuchy do wykarmienia, to i dodający energii i zdrowia MIÓD. Wzięliśmy udział w warsztatach o wytwarzaniu miodku, który jest nie tylko zdrowy i pyszny, ale również pyszny i zdrowy ;). Dowiedzieliśmy się również, że pszczoły potrzebują nas - rycerzy - do obrony, bo jak wiemy pszczół jest coraz mniej i musimy szczególnie o nie dbać (a tym samym dbać o własną przyszłość), sadząc na przykład miododajne rośliny i dbając o środowisko naturalne. Po warsztatach pszczelarskich każdy z nas pomalował torbę ekologiczną własnego projektu, która może służyć np. na zakupy i co najważniejsze jest wielokrotnego użytku. Po warsztatach wróciliśmy do domów mądrzejsi o uzyskaną wiedzę i bogatsi nie tylko o doświadczenie, ale także słoiczek miodu, świecę z wosku pszczelego oraz ekologiczną torbę.

Czwartego dnia zajęć mogliśmy swoją rycerską ogładę zaprezentować uczestnicząc w spektaklu "Calineczka" w Kinoteatrze w Kwidzynie.

Piątego dnia zajęć odwiedziliśmy sąsiedni zamek w Kwidzynie. Poznaliśmy tam pewnego rycerza oraz jego uroczą małżonkę - księżniczkę. Opowiedzieli nam o blaskach i cieniach dnia codziennego w średniowieczu - roli kobiety i mężczyzny oraz ich potomstwa w domostwie, wyposażeniu domu, ubiorze, pożywieniu oraz ówczesnej edukacji. Dowiedzieliśmy się też czym zajmował się płatnerz i jak ubrać rycerza. Gospodarze podjęli nas średniowieczną strawą, trochę potańczyliśmy, trochę się pozmagaliśmy w rywalizacjach sportowych, każdy zaprojektował i narysował swój herb, po czym zadowoleni wróciliśmy na swoje włości.

Szóstego dnia zajęć postanowiliśmy złożyć wieczorną wizytę na zamku w Malborku. Bardzo serdecznie przyjął nas brat - zakonnik i oprowadził po prawie całym zamku, opowiadając różne historie i ciekawostki. Niestety cały czas naszym krokiem podążał tajemniczy i mroczny mnich. Gdzie my, tam ON. Deptał nam po piętach i wywoływał gęsią skórkę, a u niektórych nawet łzy. Kiedy wystraszył nas już śmiertelnie i mieliśmy zamiar uciekać, gdzie pieprz rośnie, a sytuacja z chwili na chwilę była coraz bardziej napięta...okazało się, że jest całkiem miłym mnichem. Co więcej wyszło na jaw, że jest mu bardzo przykro, że zwiedzający się go boją i uciekają. Pozwolił nam się ze sobą sfotografować (niektórym, bo reszta nadal miała lekkie opory) i odprowadził nas prawie do samej bramy. Sam musiał już wracać do swoich zajęć, a konkretnie wypuścić psy, by strzegły zamku nocą. Cóż...interesująca to była wycieczka. Mimo, że mnich okazał się raczej przyjacielski, niektórzy do dziś nie mogą spokojnie spać w nocy...gdzieś pomiędzy snami widzą mroczną sylwetkę z latarnią wśród średniowiecznych murów, słyszą pobrzękiwanie kluczy i kroki...tuż za plecami.

Dnia siódmego odbyło się uroczyste zakończenie ferii z uroczystym wręczeniem dyplomów naszym rycerzom i księżniczkom. Musimy przyznać, że dzielnie radzili sobie na zajęciach. Nie straszne było im zimno krzyżackich zamków, turnieje rycerskie, ciężar zbroi ani wieczorne wędrówki w mrocznych, średniowiecznych murach starego zamczyska. Trochę wystraszyliśmy się mnicha, ale tylko na chwilę. Wszystkim uczestnikom życzymy zachowania kodeksu rycerskiego na co dzień!!!

 

          

Galeria

Utworzono dnia 23.04.2019, 16:39

Pogoda

Zegar

Kalendarium

Wrzesień 2019
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6

Imieniny

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 0

W poprzednim tygodniu: 29

W tym miesiącu: 86

W poprzednim miesiącu: 113

Wszystkich: 3914